Content is the king!!!

Content is the king!!!

Content is the king!!!

Czasy się zmieniają, portale społecznościowe ewoluują w nieprawdopodobnym tempie, a konkurencja zdaje się nigdy nie spać. Gdy jedni oddają się słodkiemu wypoczynkowi, inni opanowują Facebooka. Pobudka. Nie spać! Trzeba dołożyć wszelkich starań, aby być krok przed nimi. A dziś, gdy konkurencja jest olbrzymia, bycie liderem jest sprawą znacznie bardziej skomplikowaną niż rok, dwa lata temu.

Mimo wszystko wizerunek jest najważniejszy

Współcześni internauci są dziś niezwykle wymagającymi odbiorcami. W większości przypadków doskonale wiedzą, czego chcą i nie zadowalają się mało wartościowymi informacjami. Czasy, gdy wystarczyło na Facebookowej tablicy przywitać się z użytkownikami lub życzyć miłego weekendu, mamy już dawno za sobą. Dziś odbiorca powinien czuć się dopieszczony, a dodany wpis musi wnosić coś do jego życia. Nie zbuduje się silnej marki na nic nieznaczących newsach. Info musi inspirować, uczyć, wywoływać uśmiech bądź poruszać. Co więcej, powinno być ściśle związane z profilem działalności. Nie ma co ukrywać, że to nie popularny ‘like’ jest najważniejszy. Najistotniejszy jest aspekt wizerunkowy, który w jednej chwili może pęknąć niczym bańka mydlana, jeśli wykonamy choć jeden niewłaściwy krok.

Zaufanie wobec marki

Według badania przeprowadzonego dla Content + (contentplus.co.uk) aż 70% ankietowanych wybiera profile firmowe, które oferują im w mediach społecznościowych ciekawe, merytoryczne treści, a nie reklamy lub nic nie znaczące „zapychacze”. Poważne, co nie znaczy sztywne i sztampowe, traktowanie odbiorcy przekłada się na zaufanie wobec marki. Zaangażowani użytkownicy komentują, chwalą, konstruktywnie krytykują, podpowiadają, wywołują wartościowe interakcje i przekazują info o fanpage’u dalej. A przecież chodzi głównie o to, by ściągnąć na stronę wartościowy ruch, prawda?

Fajna fotka, ciekawa kreacja

Fantastycznym sposobem na pokazanie produktów, bądź przedstawienie oferty firmy są ciekawe zdjęcia. Nie jest tajemnicą, że dobra fotka mówi więcej niż tysiące słów, wywołuje emocje i przyciąga naszą uwagę. Inwestycja w solidną, kreatywną sesję fotograficzną z całą pewnością się opłaci, gdyż według starego przysłowia, jak Cię widzą, tak Cię piszą.

red bull foto

Bardzo dobrym pomysłem jest uzupełnienie Facebookowej osi czasu lub firmowego bloga archiwalnymi zdjęciami. Bowiem, istnieje spora grupa osób, które z chęcią zobaczyłyby pierwszą siedzibę firmy, produkty czy założycieli marki. Pamiątkowe zdjęcia na swoich profilach udostępnia Coca-Cola, Levi’s, Ford oraz wiele innych firm, które bazują na doświadczeniu i legendarności.

coca cola stara fotografia

Jeśli historia firmy dopiero się rodzi, warto przedstawić to, co niepowtarzalne i ulotne. Za przykład niech posłuży wyprawa do Nepalu ekipy Croppa. Blog tej popularnej, młodzieżowej firmy odzieżowej został okrzyknięty najlepszym blogiem firmowym roku 2011 w kategorii blog młody.
http://blog.cropp.com/2012/06/croppnroll-nepal-story/#containerIn

Blog firmowy

A skoro już poruszyliśmy temat blogów firmowych to… posiadanie bloga firmowego jest dziś koniecznością. Choć jego prowadzenie wymaga systematyczności i poświęcenia dużej ilości czasu, to bez wątpienia jest to niezwykle opłacalny zabieg wizerunkowy. Należy jednak pamiętać, że sukces bloga uzależniony jest od contentu. Można prężyć się i wyginać, a nie ściągnie się ruchu, jeśli na blogu będą pojawiały się tylko i wyłącznie standardowe informacje prasowe, nudne sprawozdania i statystyki oraz cenniki produktów bądź usług. Serwowane treści powinny mieć charakter praktyczny, ale i inspirujący. Użytkownik musi postrzegać stronę, jako wartość, na którą warto poświęcić nieco czasu.

Film, reklama, reportaż, spot

Walcząc o pozytywny wizerunek w sieci nie można zapomnieć o plikach video. Filmy mają ogromną moc. Można je udostępniać bezpośrednio na firmowym profilu w serwisie społecznościowym, blogu lub poprzez kanał YouTube. Ponad sto milionów odsłon dziennie na stronach YouTube sprawia, że wartościowe materiały rozprzestrzeniają się niczym choroba wirusowa. Po kilku tygodniach mają to wszyscy. Tak też było z reklamą Tesco, w której główny bohater – Henio, parodiował księdza Natanka, czy serią fantastycznych reklam Nespresso z Georgem Clonneyem i Johnem Malkovichem.

Poruszając się po świecie Internetu mamy ogromne możliwości. Nie ogranicza nas nic prócz wyobraźni. Nie należy zapominać, że internauci lubią niesztampowe, a nawet nieco kontrowersyjne rozwiązania. Czerpmy garściami z tego, co oferują inni użytkownicy globalnej sieci. Wzbudzajmy emocje, poruszajmy i zachęcajmy do dialogu, uważając by korzystając z content marketingu nie zatracić indywidualnego charakteru.
P.S Niektórzy uważają, że piersi sprzedadzą wszystko. Czyżby?

kreatywna reklama

Autor: Magdalena Hajdamowicz

Content marketing i social media to połączenie idealne – jako specjalistka w obu tych dziedzinach poruszam się w nich sprawnie niczym Leo Messi z piłką przy nodze.

W świecie social media odpowiadam za strategię komunikacji marek oraz tw...